niedziela, 22 grudnia 2013

XXVIII

Chciałabym wszystkich poinformować, że zapomniałam o tym blogu i nie dodawałam wpisów, ale to nie znaczy, że przestałam dążyć do swojego celu :)

UDAŁO SIĘ! OBECNIE WAŻĘ 57 KG I CZUJĘ SIĘ W SWOIM CIELE ZAJEBIŚCIE!

UDAŁO MI SIĘ W KOŃCU SPEŁNIĆ MOJE MARZENIE O SCHUDNIĘCIU, ZEJŚCIU WAGI PONIŻEJ 60 KG. OPRÓCZ TEGO ZAKOCHAŁAM SIĘ, MAM CHŁOPAKA OD KILKU MIESIĘCY I JEST NAM SUPER :)

Nad wagą i wyglądem będę jeszcze ciężko pracować bo marzy mi się te 52-55 kg, by wyglądać i czuć się jeszcze lepiej. Będę chudnąć, ale nie na tym blogu, opuściłam Was i już nie wrócę, zamiast dodawać wpisy, szukać godzinami thinspiracji i czytać Wasze blogi, wolę po prostu ruszyć tyłek sprzed komputera i iść pobiegać, ruszyć się, spotkać się z chłopakiem i przyjaciółmi, ŻYĆ !!!!!! :)
"Bo istnieć, nie znaczy żyć"

Dziewczyny, życzę Wam wszystkiego dobrego i osiągnięcia swoich celów wagowych i poczucia takiego małego szczęścia i radości z życia ;D Trzymajcie się, jesteście młode, piękne i silne! <3

niedziela, 2 czerwca 2013

XXVII


2 CZERWCA 2013 WAGA 61 KG

 [ dieta + ćwiczenia ]
- 4 KG

30 CZERWCA 2013 WAGA 57 KG 


Stare pamiętniki, stare konta na portalach pro ana i nawet ten blog, na którego stronach już dawno miałam schudnąć w 3 miesiące, osiągnąć swoją idealną wagę, której od 2 lat nie udało mi się jeszcze osiągnąć.... WSTYD 

Ester Heesch, moja nowa 16-letnia inspiracja, thin <3 

środa, 22 maja 2013

XXVI

Sporo czasu nie pisałam, sporo czasu upłynęło, a waga stoi. Cały czas waha się między 61 a 60 kg, kiedy ja marzę żeby ważyć już chociaż te 55 kg. Biegam, ale nie za często bo tylko 2-3 razy w tygodniu. Główny powód przez który nie chudnę to jedzenie super obiadków mamusi. Ogólnie niezbyt dobrze trzymam się diety.Jednak od ostatniego wpisu dużo się zmieniło, dlaczego? Zakochałam się, znalazłam miłość. Teraz, teraz chcę schudnąć również dla Niego, wyglądać po prostu ładniej. Jeżeli ktoś to czyta, niech po prostu życzy mi powodzenia! :)Do klasy maturalnej zdam bez najmniejszego problemu, nie przejmuję się już szkołą za miesiąc koniec. No właśnie za miesiąc koniec, rozpoczynają się wakacje, będę musiała paradować w shortach i bikini - chcę czuć się w tych rzeczach komfortowo. Wakacje spędzić z moją miłością.Jak wszystko się uda to będę szczęśliwa.
 

wtorek, 5 lutego 2013

XXV

JUŻ LUTY A JA SCHUDŁAM 2 KG - ZDECYDOWANIE ZA MAŁO.
Muszę pić więcej wody, piję tylko herbatki bo zimno.
Dzisiaj ostro ćwiczyłam i miałam też mecz w szkole. Naprodukowało mi się tyle endorfin, że od razu chcę mi się żyć i to bardzo. Chudnąć też - do kwietnia muszę osiągnąć wagę max 54/53 kg.
Dziewczyny szkoła, szkoła i jeszcze raz szkoła..... ale może w weekend poodwiedzam Was, czytanie Waszych wpisów, kart waszego odchudzania - dążenia ku perfekcji, bardzo mnie motywuje.
Mam nadzieję, że teraz zmotywuje mnie tak bardzo, że wreszcie kupię błonnik w tabletkach,wafle ryżowe i wreszcie zacznę prawdziwe odchudzanie w moim stylu (nie mam na myśli głodówki).

To tyle mnie, trzymajcie się - oczywiście CHUDO }i{

Tumblr_mhmb7hzffs1s4jwgno1_400_large
in the future - my legs

wtorek, 15 stycznia 2013

XXIV

Coś tam schudłam :) Brzuch już tak nie wystaje <3 
Mam właśnie ferie, za parę dni moja osiemnastka. Nie będę na niej wyglądać tak jak marzyłam, ale i tak szykuje się udana impreza. Ogólnie nigdzie nie wyjeżdżam, a szkoda bo snowboard na którym śmigam spala dużo kalorii ;d 

FERIE 2013 - DUŻO IMPREZ, DUŻO ĆWICZEŃ, MAŁO JEDZENIA !!! :3  

Tumblr_m85vhvslfp1rcarcio3_1280_large

czwartek, 3 stycznia 2013

XXIII

Rozpoczęłam początek nowego początku -.-
Z bilansowaniem jedzenia na razie nie przesadzam, by powoli przyzwyczajać organizm do mniejszej ilości spożywanych kalorii.

1. płatki corn flakes z mlekiem
2.  mała jogobella light + przepyszna sałatka w Salad&Co
 3. obiad - barszcz
 4. 1 grejpfrut + jedna szklanka mixu jogurtu naturalnego z kiwi - ostatni posiłek o 19:00

Wybrałam się dzisiaj na spacer - spacerowałam ponad godzinę + biegałam po wyprzedażach w centrum, również około godziny. Także trochę ruchu moje nóżki dzisiaj dostały <3 Jutro wrócę pieszo ze szkoły, zajmie mi to też jakąś godzinę, a popołudniu wybiorę się na basen :)




 

wtorek, 1 stycznia 2013

XXII / A NEW BEGINNING

 






 WRÓCIŁAM

  









Ostatni wpis jest ze września - długo mnie nie było. Przez ostatnie parę jesiennych miesięcy nadrobiłam dokładnie tyle kilogramów ile udało mi się zrzucić w wakacje. 
WELCOME BACK 63 KG!!!!!!
Teraz zadaję sobie pytanie, dlaczego?  dlaczego znowu TO  zrobiłam?
Opamiętałam się na początku grudnia, ale postanowiłam poczekać do końca roku,
żeby w spokoju przeżyć święta i to całe wielkie żarcie.
 


  nowy rok # nowy rok # nowy rok # nowy rok
Tumblr_mfwdd6lrsq1ri86cpo1_500_large

 moje główne postanowienie :  NIE PODDAWAĆ SIĘ 
 see u
chudziny <3

wtorek, 11 września 2012

XXI

Już po wakacjach; rozpoczęcie roku szkolnego 61 kg, a marzyłam sobie o 58 kg. Wymiękłam, po kilku takich hardcorowych dniach (patrz wpisz poprzedni) niestety w końcu odeszły mi siły na ćwiczenia, a w pracy za dużo kalorii też nie spalałam ;/ 

Wrzesień. Zmieniłam profil klasy w liceum, teraz będę chyba chętniej chodzić do szkoły. 

Dostałam wypłatę, na razie jeszcze nic z niej nie wydałam, tak sobie rozmyślam czy nie wykupić sobie karnetu w klubie fitness? Dietę układam sobie sama, na bieganie w lesie zbyt rzadko się decyduję, a ćwiczenia w pokoju są dla mnie niewygodne i nudne(dlatego też rzadko je wykonuję). Rozważam taką opcję, pochodzę z miesiąc i spalę może trochę tego tłuszczyku. :) 


PLAN DZIAŁANIA
szkoła, po szkole 3-4 razy w tygodniu klub fitness, weekendy; imprezy i praca, MAŁO JEDZENIA

amazing, beautiful, beauty, blonde, blonde hair 

zapowiada się intensywnie, 
jutro koniecznie zobaczę jak u Was!!!!!!!! 
chudość<3

piątek, 17 sierpnia 2012

XX

Wróciłam już parę dni temu. Wesele było przepiękne. Cała moja rodzina daleka i ta bliska powiedziała, że ładnie wyglądałam i że za parę lat nie odgonię się od facetów. Może jest w tym trochę racji, ale żeby było ich jeszcze więcej, to muszę SCHUUUUDNĄĆ! Niby wyglądałam ładnie, ale kiedy oglądałam zdjęcia z wesela, to przeszkadzał mi widok jeszcze nieidealnych nóg. Dlatego odchudzanie kontynuacja !!!! <3

 A ogólnie to jestem już trochę zmęczona bo od paru dni.......
Codziennie o 7 rano: 4 kilometrowy bieg i godzinny spacer
Wracam do domu ogarniam się i jadę na 12 do pracy, w której spędzam cały dzień. Wracam do domu przed 23 i gdzieś po północy kładę się do łóżka. Jest hardcore, do tego mało jem i dużo piję. Teraz nie mam wgl urlopu bo chcę jak najwięcej zarobić. Pozostały 2 tygodnie do rozpoczęcia roku szkolnego... Myślę, że jak jeszcze tak dalej pociągnę do za te 2 tygodnie mogę wyglądać na prawdę korzystnie. Potem jeszcze parę kilogramów we wrześniu i w październiku zobaczę 52 kg na wadze <3 <3 <3


Od dzisiaj zaczęłam pić czarną kawę..... jest obleśna, ale spala kalorie <3

Tumblr_kzaqizcfqn1qafkdao1_500_large_largeTumblr_m83zj9eqdl1r8x3f5o1_500_large

wtorek, 31 lipca 2012

XIX

Wczoraj: 
  1. otręby w mleku i garść borówek
  2. miska zupy pomidorowej
  3. 2x kromka chleba razowego z sałatą,pomidorem i szynką
  4. sałata z kurczakiem polane oliwą z oliwek
PŁYNY: woda ok.1 l - za mało :(
ĆWICZENIA: bieg 4km, spacer 1 h, ćwiczenia z hantlami na ramiona, brzuszki. 

Dzisiaj:
  1. otręby w mleku i garść borówek
  2. ziemniaki z gulaszem
  3. miska zupy pomidorowej
 PŁYNY: woda 1l - znów za mało!! :(
ĆWICZENIA: rano ćwiczenia z hantlami na ramiona

____________________________
Nie jakoś super  dietetycznie, ale dopiero zaczynam po głupiej przerwie,
 nie mogę zaczynać od razu tak drastycznie... spokojnie dzisiaj ostatni raz jadłam ziemniaki :)


 Dzisiaj za mało zjadłam, ale to tylko dlatego że dostałam pracę i spędziłam dzisiaj prawie cały dzień na szkoleniu. Tak się cieszę, od jutra zaczynam pracę w Pizzerii :) Jako pracownik będę mogła tam kupować sobie dania za 3 zł, oczywiście nie będę jadła pizzy! W menu jest również duży wybór sałatek, więc będę miała co jeść :) Będę rano przed pracą biegać, potem prysznic i jobbb, w której czas mi szybko zleci i nie będę myślała o jedzeniu. W dni wolne też będę rano biegać i ćwiczyć, a potem spędzę miło czas z przyjaciółmi albo rodziną. Udało się, ten sierpień będzie udany :D Jak jutro rano między bieganiem, a pracą znajdę chwilę to zajrzę na Wasze blogi chudziny :)


love thin <3

czwartek, 26 lipca 2012

XVIII
























61 kg cały czas się utrzymuje, z  jednej strony dobrze z drugiej strony bardzo źle. 
Wakacyjnie. Zero odchudzania. Budzę się - już prawie koniec lipca, trzeba coś  z tym zrobić! Nie łamię się, bo jak to mówią " Lepiej późno niż wcale". Wracam do gry.  Za tydzień waga musi już mi pokazać 60 kg.
NIE, NIE PODDAM SIĘ.